piątek, 28 listopada 2008::20:17:12
Add :: Look/
2
70. Dear Santa...Kochany Mikołaju!
Pod choinkę chciałabym dostać łądnie zapakowanego Sebastianka ze śliczną czarną obróżką do której doczepiony jest srebrny łańcuszek. Sebastian wcale nie musi być ubrany. Może zostać w swoich spodniach by nie wywołac u mnie na samym początku krwotoku. Jezeli nie sprawiłoby to problemu, chciałabym by wpasie był przewiązany krwistoczerwoną kokardą i miał dołączone swoje okulary do zestawu. Chciałabym również dostać większą szafe. Moje bishie przestają się w niej mieścić i ostatnio musiałam eksmitować Vincenta. Proszę Cię również Mikołaju o zestaw promarkerów i zesłanie dla mnie natchnienia, chociaż tę sprawe załatwi pewnie nagi Sebastian. Sam więc widzisz drogi Mikołaju, że Sebastian jest niezbędny do mojej egzystencji.
Miłym dodatkiem była by śliczna i ostra piła mechaniczna działająca jak kosa boga śmierci (patrz Griell z Kuroshitsuji), nie uważasz że byłaby orginalnym prezentem?
Acha i byłam bardzo grzeczna jak na obsesyjną yaoistkę.
Mam nadzieje, że uda Ci sie uprowadzić Sebastiana i wykradniesz piłę Greillowi. Jeżeli Sebastian nie będzie chciał się rozebrać, przyślij go w ubraniu, resztą zajmę się ja.
Pozdrawiam Cię i ściskam Mikołaju i czekam na Święta i prezenty!
Namida
Albo mi się zdaje albo mi odwaliło już totalnie. Dawno nic nie pisałam, ale nie miałam o czym. O kursie już pisałam chyba, ze klasa mnie wkurza i najchętniej bym ich zabiła też. Jak widzicie nie mam o czym.
W każym razie na Mokon jadę i za Ciela robie. Jak ktoś cosplayuje Sebastianka to mówić XD
Headlock...
poniedziałek, 20 października 2008::19:30:40
Add :: Look/
6
69. Hetalia.Przez chwilę miałam ochotę napisać notkę po angielsku.
Ostatnio wogóle nie mam weny na tworzenie szablonów. By zmusić się do zrobienia nowego przez godzine przeglądałam obrazki by znaleźć taki, który odpowiadałby mojemu pomysłowi.
Niektórzy piszą na DA ja piszę na blogu. Tak właściwie też bym mogła kiedyś coś napisać w tym żornualu, ale po co jak mam mojego ślicznego bloga, który nawiasem mówiąc znowu ssie. Zastanawiam sie na który serwer się przenieść. Na eblog, blog.pl, blog4u czy gdzie. Może ktoś by mi pomógł? Przydałoby się. Wracając do sprawy. W sobotę byłam razem z Kei i paroma jej koleżankami z klasy (+Szczur) na kursie rysowania mangi w pjwstk. Zajęcia prowadzi Goku i Raditzz! Goku jest po prostu niesamowita ze swoimi tekstami. Na początku mówiły, ze będą surowe i wogóle, ale ciągle mówiły jakieś śmieszne komentarze do naszych rysunków. Tak właściwie myślałam, że na kursie będzie więcej osob w moim wieku. Z liceum i gimnazjum. Okazało się, że większośc ludzi którzy przyszli, była juz na studiach. W każdym razie trzeba zaliczyć ten dzień do wyjątkowo udanych. Ciężko było zachować powage. Za każdym razem inna osoba stworzyła jakąś hybryde zamiast człowieka.
Zapewne moja notka znowu nie trzyma się kupy, ale nie ma to być literatura piękna za którą chce dostać nobla, tylko miejsce gdzie moge przelać gdzieś swoje myśli i uczucia. Składnie piszę tylko w opowiadaniach, jak mi się chce.
Kto jedzie na Mokon kochani?
Edit: Podoba mi się nr notki XD
Headlock...
niedziela, 12 października 2008::12:35:57
Add :: Look/
3
68. Headlock...Nie wiem czemu czuję się przez niektórych olewana. Tak wiem zapewne to tylko moje zawyżone poczucie wartości ubolewa, że nie wszyscy są na jego zawołanie. Po prostu mam problem, którego nie ma. Jestem podirytowana czymś, nawet nie wiem czym. Gdy wracałam dziś rano od koleżanki czułam się radosna bo wracałam do domu a nie z niego wychodziłam. Lubie być sama w domu, ale nienawidze w nim przebywać, jak jest ktoś jeszcze.
Pokłóć się, pokłóć! Wiem, że chcesz!
Nie, nie chce! To Ty chcesz! Tak własciwie. Pisanie tej notki nie ma sensu. Chciałam po prostu ostrzec ludzi, przed moim aktualnym nastrojem i proszę się nie zrażąć, jak nagle z czymś wrednym wyskocze.
Powinnaś zamknąć się w izolatce, najlepiej w pokoju bez klamek!
Zamknij się. Nikt Cię o zdanie NIGDY nie prosi!
Koniec, mam dość.
Headlock...
piątek, 26 września 2008::23:46:39
Add :: Look/
3
67. Poradnik?    Czy ja jestem jakąś poradnią? Czy ktoś mi może wytłumaczyć, czemu jak ktoś ma problem ze swoją "drugą połówką" zawsze do mnie pisze? Zaczyna mnie to irytować! Pozatym te wszystkie pytania:
Czy on mnie lubi?
podobało mu się jak się ze mną całował?
Spytasz się go?
pasowałby do mnie?
Co o nim myślisz?
    Co ja biuro matrymonialne czy jak? Czy niektórzy ludzie myślą, że ja nie mam co robić tylko ich ciągle pocieszać lub pomagać w zdobyciu "celu"?
No tak sama tego celu nie osiągniesz, więc pomagasz innym. Jak uroczo.
Temu panu już dziękujemy! Oczywiście zawsze miło zobaczyć, że Twoja koleżanka/kolega jest szczęśliwa ze swoim partnerem/partnerka. Tak prawda, ale co ja z tego mam? Pomijając silną potrzebę zwrócenia obiadu w niektórych momentach?
N-I-C
Gdybym, chociaż miała kogoś z kim mogłabym pójść gdzieś, posiedzieć i poobserwować płeć przeciwną. A nóż by się trafił jakiś ładny chłopiec.
   Niektórzy myślą, że jestem bez uczuć. To nieprawda, mam uczucia, gdzieś tam zamaskowane by nie trzeba było się mną przejmować tak jak większością "biednych i samotnych" dziewcząt, które czują się nie kochane i potrzebują uwagi (nie koniecznie jednej osoby, najlepiej pobeczeć się w miejscu publicznym, lub strzelać focha "najlepszej" przyjacióce, jeśli ktoś domyślił się o kogo chodzi to brawa. Agatko myślę o Tobie) oraz pocieszenia.
   Chciałabym nareszcie znaleść kogoś, przy kim czułabym się naprawdę dobrze. Żebym zawsze mogła liczyć na tę drugą osobę. Żebym mogła zawsze się jej wyżalić, przytulić, lub nawet wypłakać w ramiona. Żeby była tylko moja.
Twój egoizm znowu się odzywa
Egoizm, egoizm! Każdy jest egoistą! Każdy chce mieć kogoś na własnośc! Ja też bym chciała! Niestety mam wrażenie, że nigdy takiej osoby nie znajdę. Ach... żeby tak kogoś poznać!
Znowu się zamulasz, idź lepiej spać dziecino.
Wiesz, ze nie moge zasnąć...
Dziś Ci pomogę...
Headlock...
piątek, 19 września 2008::17:16:38
Add :: Look/
5
66. Tik tak...
      Tik Tak. Tik tak. Tik Tak. Tik tak.
Zegar tyka. Przeszkadza w spaniu. Znowu cierpie na bezsenność. Nie moge zasnąć pred trzecią w nocy. Leże i patrze się jak głupia w sufit słuchając muzyki. Czy to jest normalne? Nawet jak jestem zmęczona, a oczy same mi się zamykaja, to nie zasne. Leże w łóżku przez godzine lecz zamiast zasnąć, zaczynam nabierać energi. Czy ktoś zna jakąś metode na sen? Ach od razu mówię, że ruskich metod nie mam ochoty stosować.
Zepsułaś moją genialną odpowiedź. Już myślałem, że Ci pomogę złotko.
Ja nie wiem czy seteczka i cegiełka by mi pomogły. Może spróbuje wypić ciepłe mleko na noc, albo sama nie wiem.
      Tylko zaczeła się szkoła, a już się mnie czepiają. Co z tego, że dostałam dwójkę? Moja wina, że mamy coś tak posranego jak test na wejście od razu po przyjściu do szkoły? Zero powtórzenia, (ewentualnie minimalne) głowa po wakacjach pusta, wszystko zapomniane i masz pisz test. Dalej stwierdza, iż powinni to robić dopiero w październiku!
Ech, coś będzie trzeba wykombinować by poprawić tę ocene. Może uda sie napisać ze dwie kartkówki na 5 to wtedy się wyrówna chyba...
Tak wyjdzie Ci okrągła czwórka. Wiesz, że ta ocena może być z kartkówki z węgla, a nie testu. A jeśli tak, to będziesz musiała uzbierać cztery lub pięć piątek. Sama dobzre wiesz, że nie poszedł Ci najlepiej.
Zdajesz sobie sprawę, że ewidentnie mi w życiu nie pomagasz? Mi się po prostu nie chce uczyć! zamiast odrobić lekcje wole poczytać książkę, zrobić szablon lub pogadać na gg! Uwierz, że gdybym chciała miałabym same piątki i czwórki! Nawet z niemieckiego!
Jasssne, a ja jestem królową Angli. Namida, Tobie się nie chce chcieć! Nawet nie możesz się zmusić, by odrobić jedno zadanie z matmy!
Tym razem mam dwa i pół. Do tego fizykę, angielski, niemieck, historie i poszukać czegoś tam na polski! I to wszystko mam zrobić w wekend! Tak wiem, moge to zrobić w dwie godziny i mieć spokój. Chociaż z niemieckim gorzej. Na to musze osobno dwie godzinki poświęcić.
Musisz jeszcze posprzątać pokój. Obiecałaś ojcu, że zrobisz to jak wrócisz. Narazie jak widze spędzałaś czas przed kompem i telewizorem, nawiasem mówiąc; zapomniałaś go wyłączyć.
Wiem o tym! Zaraz idę oglądać Wesołowską i parodie sądownictwa oraz seriali kryminalnych. Już mi niedobrze na myśl o moim wekendzie. Chociaż po dzisiejszej rozmowie z Anią, stwierdzam, ze jednak innym zdarzają się gorsze. Sayonara mina.
Headlock...
piątek, 12 września 2008::18:11:22
Add :: Look/
7
65. Buff(o) plz!
Wiem, że tytuł jest beznadziejny, ale zaczełam chodzić do Buffo na tańce i czysto teoretycznie akrobatyke.
W praktyce chodzę tylko na tańce. Z racji tego iż godzina kosztuje 30zł a w wekendy mam 4h zajęć dwie akrobatyki i dwie tańca. Nie chodząc na akrobatyke zarabiam 60zł tygodniowo.
No cóż czasem trzeba troszkę kogoś okłamać. A dokładniej rodzicielke. Inaczej w życiu nie uzbieram na dollfa, PSP czy jakieś inne gówienko co w najbliższym czasie mam zamiar kupić. Nie mając kieszonkowego jestem dość ograniczona w funduszach.
Czy was też trafia szlag kiedy widzicie błędy ortograficze w opowiadaniu, posiadającym maksymalnie dziesięć zdań?
Skomentowałem nawet... Chociaż jak zobaczyłem CSS to mi się odechciało. Czarna czcionka na czarnym tle. Brawo. Ktoś chce adres? A może lepiej nie dawać...
O Boże! Yoru! Nie zauważyłeś, że ona napisała Jems!? Zamiast James! Zbeszcześciła imię Ojca Harrego! Jak mogła! Dżizas!
Przesadziłeś z liczbą błędów, ale i tak kują w oczy. Ja znalazłam z cztery czy tam pięć. Ale Jems mnie dobił.
Ach! I zobacz co przez Ciebie robie! Znowu nie pisze o tym o czym chce!
Jeżeli ktoś z was myśli, że mam jakiś problem związany z szablonami. To chyba ma racje. Nawet jeżeli dojdę do wniosku, że szablon bardzo mi się podoba to i tak musze zrobić nowy, kiedy zacznę pisać kolejną notkę. Znowu na szablonie widnieje Uchihacest.
Ciekawe dlaczego Moniavi zboczylu jeden.
Jezu! Zbaw nas! Mimo że w Ciebie nie wierze!
Sexy story o TH- opowiadanie twincestowe. Lubisz? Kliknij! (dopiero się rozkręcam)
WTF!? Co to ma być!? Nie wole nie klikać.... Ale musze...
.
..
...
To był błąd... Ewidentny błąd...
Postaraj sie nie zostać warzywkiem. Co do bvloga, nie ma to jak używanie HTML'a w tytule... Chyba nikt jej nie nauczył, że to tam nie działa, ale zawsze można próbować...
No cóż postanowiłąm z edytować kawałek notki bo Ai napisała, ze niezrozumiałe. Dla mnie też, więc się nie martw. Tak właściwie to chciałam dopisać jeszcze, że do tej pory narysowałąm aż osiem na sto rysunków. Ci którzy wiedzą czym jest 100art challenge zrozumieją. Tak właściwie. Ta notka chyba ma być nie zrozumiała. Nie stać mnie dziś na nic bardziej twórczego. Jedyne co moge dodać: Edward Cullen jest wspaniały, Twilight jest wspaniałe a już niedługo ekranizacja powieści w kinach. Kocham życie.
Mimo iż nie jade na Bake...
Dollfie zbliżam sie do Ciebie małymi kroczkami. Niedługo będziesz mój!
Headlock...
poniedziałek, 1 września 2008::22:05:37
Add :: Look/
4
64. Romance with the Vampire.
Jak widać, zresztą jest to stała część programu, zmieniłam szablon. Wiem, ze już kiedyś zrobiłam szablon do tej piosenki, ale tym razem nie ma on nic wspólnego z kronikami wampirów, ani ich tańcem. Za to zafascynowaniem kolejnym wampirem. Edward Cullen. Niesamowite jak szybko potrafie przeczytać książkę jeżeli mnie w jakiś sposób zainteresuje. Znalazłam nowy ulubiony paring hetero. Bella i Edward. Niesamowita para. Nie miałam zamiaru pisać o książce i jej opisywać, tak więc zamykam temat Edwarda.
      Zaczeła się szkoła. Niedobrze. Jestem znowu we własnym świecie. Nie będę mogła skupić się na lekcjach przez najbliższe dwa miesiące albo i więcej. Czuje się bardziej oddalona od rzeczywistości niż zwykle, chociaż nie wiem czy to wogóle jest możliwe. Ugrzęzłam we własnych przemyśleniach, marzeniach i innych nierealnych fantazjach. Czy to źle czy dobrze? Przestaje odróźniać co jest snem a co rzeczywistością. Mam wrażenie jakbym ciągle śniła na jawie. Chciaż sny wydają sie nierealistyczne, ja mam wrażenie jakby były prawdziwe. Chociażby ostatni przypadek. Miałam wrażenie że jestem w lesie i się potykam, gdy sie ocknełam siedziałam przed komputerem. Może to od za dużej ilości książek? Często gdy czytam czuję się jakbym przeniosła się do świata książki, sczególnie jeżeli jest pisana z pierwszej osoby. Głupio to brzmi nieprawdaż? Ale tak wygląda moje życie. W szkole to samo, wystrarczy, ze wyjrze przez okno a już się wyłączam i słowa nauczyciela przestają do mnie docierać. Ja natomiast pogrążam się w gdybaniu co by było gdyby. Znowu zaczynam gadać głupoty.
     Jutro "zielona" szkoła z moim cudownym rocznikiem. Ja tego nie przeżyje psychicznie. Już dzisiał o mało co nie zeszłam przez piski niektórych dziewcząt na widok innych. Taki pisk moze człowieka ogłuszyć jak akurat niezydentyfikowany obiek rzuci się na Ciebie z piskiem w tonacji co najmniej górnego C czy jak to się tam nazywa. Nie znam się na dźwiękach. Może przetrwam te cztery dni dzięki iPodowi i muzyce? Znowu odłączę się od świata i będę szczęśliwa. Pierwszy raz opisuje mój stan chyba można to nazwać psychiczny. Dziwnie się z tym czuje. Na szczęśćie będzie Agata, jedyna osoba z którą będę mogła ta normalnie pogadać, jężeli we dwie nie dostaniemy jakiejś głupawki lub czegoś w ten deseń. Nie mozna zapominać o sms-ach. Też przydatny wynalazek społeczeństwa. Powinnaś iść spać. Jutro musisz wstać o 6. I nie waż się czytać tej książki! Przeczytałaś już 3/4 a miała być na ten wyjazd! Wiesz, że jak zaczne, nie moge przestać! To mnie pochłania... Nie marudź, nie tłumacz się tylko zamknij ten komputer i idź spać! Znalazł się kurde opiekun. Nie pyskuj. Jestem starszy. Co nie znaczy mądrzejszy, ale tym razem masz racje. Powinnam iść do łóżka. Schowasz gdzieś tę książkę? Schowam. Dobranoc kotku Dobranoc Yoru.
Headlock...
niedziela, 17 sierpnia 2008::18:22:02
Add :: Look/
5
63. Out of Control
No cóż... Jestem w szoku. Mylog działa i jeszcze mi nie wyskoczyło ze umarł. Milutko. Jak by jednakże znowu nawalił to wyżej macie link do mojego bloga na blog4u.pl. Piszę notkę tak właściwie tylko po to by oznajmić wszelakim masom społeczeństwa, wchodzącym na mojego bloga, iż 21 wyjeżdżam do Turcji i najwcześniej notka pojawi się we wrześniu. Jeśli wydarzy sie coś godnego uwagi. Nie opisałąm Animatsuri, teraz to nie wiem czy powinnam czy nie. W końcu było to dość dawno. Dwa tygodnie temu... Pół miesiąca. Tak właściwie jest to taki mały odstęp czasu, a wydaje się dość długi. Nigdy nie pojme co na to wpływa. Wracając do Animatsuri, było fajnie, co prawdaż organizacja czasem padała, ale czemu sie dziwić? Jak tu upilnować i zadowolić powyżej tysiąca osób? Osobiscie nie narzekam, bo wszystkie panele i konkursy na które chciałam pójść, odbyły się o czasie. I tak większość czasu spędzałam ze zUośkiem i Gacu (to się odmienia? Gacem? Dziwnie brzmi...) łażąc z cudownym, oczojebnym, rózowym transparentem "Save the tentakles". Poznałam wiele miłych ludzi, pare osób zakochanych w KHR tak jak ja. Radi (Ugly-baka-girl) powiedziała, ze może narysuje pare przypinek z Mukuro na Mokon, Usada produkuje aktualnie przypinki z Hibarim ze skrzydełkami po sexie z Dino... Żyć nie umierać! Teraz tylko dostać się na BAKE, och mogłabym zmolestować znajome z forum cosplayujące postacie z KHR! I Jak bym zdążyła uszyć to i ja bym cosplayowała moją kochaną Chrome. Aisaka bym spotkała może gdzieś w tłumie tak jak na Animatsuri przemkneła sie DraN? Tak, ewidentnie trzeba zaliczyć Bake.
Headlock...
środa, 30 lipica 2008::15:56:49
Add :: Look/
4
62. What do I have to do...
...to get inside of you?!
     Tytuł nijak ma się do notki. Po prostu znowu uzależniłam się od jednej piosenki. Nie dość, że umarła mi komórka, to jeszcze iPod, No tak, myślałam, że wziełam ładowarkę no i skończyło się to niestety tym, że jej nie mam.
     Czasem zastanawiam się, czemu niektóre dziewczyny, na siłe starają się być fajne lubiane itd. Z mojego punktu widzenia robią z siebie idiotki. Ja naprawde nie chce się narzucać krytykować, ale czasem nie da się jakoś namówić chłopców by się z nich nie nabijali. Czy one nie widzą, że płeć przeciwna się z nich śmieje a nie podziwia? Uważa je za po prostu tępę? Siedzą godzinami w łazience malują się a wypychają cycki, potem robią sobie zdjęcia, standardowo:
czarno białe.
z dziubkiem
wypychamy piersi
Duży dekolt
z góry
oczka w góre
Umalowane rzęski
To jest naprawde żałosne z mojego punktu widzenia. Wszędzie te beznadziejne dziubki! *irytuje sie*
     Animatsuri coraz bliżej! Jeszce tylko dwa dni i jestem w sród swoich!
Nareszcie obłowię się w przypinki i inne bajery z animców!
     Narysować coś komuś? Mam jakąś dziwną wene, ale sama nie moge nic wymyśleć i potrzebuje pomocy. Jak wrócę do mojego kochanego komputerka będę miała dużo do roboty... Ale co tam! Powinnam kupić Tablet niestety to duży wydatek, bo nie chce "pentagramu" tylko "Wacom"! W dodatku a5 a nie a4, mniejszy jest poreczniejszy i zajmuje mniej miejsca. Musze odwiedzić pracę matki i się pobawić małym Wacomem.
     To chyba byłoby na tyle... Naprawdę nie wiem co moge jeszcze napisać... Ewentualnie, podoba się szablon?
Headlock...
sobota, 19 lipica 2008::22:51:13
Add :: Look/
5
61. Kamaru...
Kamaru-Tylko spokojnie....
JA już nie moge z tymi dziećmi! Kuurdeee... Pozatym musi być nowa nota w końcu nie?
No to zaczynamy, 1-3 sierpnia mamy animatsuri w warszawie. Kto zamierza się wybrać? Mam nadzieje, ze troszke was się uzbiera. Osobiście, zamierzam zaszczycić konwent swoją obecnością. Co za skromność I kto to mówi co? Osoba która myśli, ze jest bożyszczem tego świata. Tylko szkzoda Yoru, że pozamna nikt Cie nie widzi. Smutne. ... Czyżbym Cię zgasiła najdroższy? Jaka szkoda. Wracając do animatsuri. Planuje cosplay. Czy coś z tego wyjdzie? Nie wiem, jedyne co jest w 100% gotowe to fryzura. A kogo chce z cosplayować? Widzicie tę fioletowowłosą dziewczyne na szablonie? Tak, nazywa się Chrome, i to właśnie ją mam zamiar cosplayować. W planie jest równiez Ritsuka. CZy plany wypalą? Zobaczymy w sierpniu. A teraz czas na tragedie... No po prostu co ona wypisuje to się w głowie nie mieści...
Chciał już krzyknąć, że nie, że nie może tego zrobić, bo… Nie! Nie mógł uwierzyć, że to pomyślał, nie mógł uwierzyć że pomyślał słowo kocham.
O kurnaa... Ktoś zrozumiał ten fragment? Bo mi wynika ze Syriusz nie mógł uwierzyć w to że pomyślał... Niesamowita jest ta dziewczyna... Wspominałam już że w tym opowiadaniu występuje Blum z Winxa? Niesamowite... A w innej jej fantazji James przenosi się z nią do tego świata tych wróżek Winxowych.... Zapomniałam adresu, a szkoda bo tamto było jeszcze lepsze niż to. Pewnie dopisze coś niedługo teraz mam dość...
*wyłączyła tego bloga* Mam dość... Jest mi niedobrze. Jak ja nienawidze zmieniania fabuły. BlumxSyriusz (ten paring przetrwam, bo nie było nigdy określone, z kim chodził Łapa. chociaz i tak, wszyscy wiemy, ze kochał tylko Remusa), Ale BlumxJames to nie przeboleje... To jest CHORE! Nie wspominając już o pisowni... chociażby Dzieńki...
Headlock...
piątek, 11 lipica 2008::16:25:42
Add :: Look/
7
60. "Obudź we mnie swoją Wenus..."
Piszę. Dziwne, nieprawdaż? Właściwie, sama nie wiem po co to robię. Może dlatego, że odczuwam jakąś wewnętrzną potrzebe? Odczuwam wrażenie, że każde słowo, lub zdanie, które napisze zawiera w sobie jakiś błąd ortograficzny, interpunkcyjny czy kto tam wie, jaki.
O kur*a... Nie powinnam jednak wchodzić na niektóre blogi. Znowu mam ochote zwrócić śniadanie. Jednakże błyszczący, święcący i ciagle ruszający się szablon odrzuca mnie wyjątkowo. Wspomnaiałam już o oczojebności? A no to teraz już tak. Zresztą, co ja będę marnować słowa, jak kto woli energie wciskając klawisze, sami się przekonajcie.... Moze to tylko ja mam shize i czepiam się niewinnej dziewczyny.... kto tam wie...
zUo
O boże... tego jest więcej! Kto dopuszcza te jagże inteligentne dzieci do komputera? Boże, jesli istniejesz zrób coś z tym! Chociaż, walić Boga.... Szatan szybciej by to załątwił. Wybiłby to całe ścierwo. Gdybym tylko miała Death Note... Wy też uważacie, że ta notka nie trzyma się kupy? Ja tak sądze Ciebie Yoru nikt o zdanie nie prosił.Musisz zrobić porządek z linkami słonko. Wiem przecież. Czy z łaski swojej mógłbyś się odpieprzyć? Jak sobie życzysz księżniczko... Znowu złapałam doła... Mam ochotę męczyć ludzi psychicznie. Może to przez Yoru? Ech ta shizofrenia...
Headlock...
poniedziałek, 2 czerwca 2008::22:17:22
Add :: Look/
8
59. Marius x Amadeo ff.
No więc opowiadanie to dedykuje Karin (Inu chyba też powinnam ^^;), z racji tego, iż od miesiąca nie umiem nic narysować. Miałąm wam rysunek stworzyć, a skończyło się na wpół dokończonym szkicu. Dlatego! Teraz Specjalnie dla was, jednorozdziałowe opowiadanie o wampirycznej tematyce z Kronik, z moim ulubionym paringiem:
Marius/Armand! Po co mam pisać dłuższy wstęp? Nie mam nikomu nic do powiedzenia, pomijając przeprosiny dla wspaniałych pisarek czyli:
Karin i Inu!
START!
Noc. Ciemność. Niesamowite, jak piękny potrafi być krajobraz plaż Florydy z daleka od oświetlonego milionami lamp Miami. Dzikie plaże. Nikogo. Nikt tu nie dotarł i pewnie nie dotrze. Drobniusieńki piasek przesypuje się przez moje palce i ucieka jak życie śmiertelnika. Każde ziarenko ma swoją historie, reprezentuje człowieka. Położyłem się. Ziemia jest jeszcze ciepła, nagrzana słońcem, które niedawno znikło za horyzontem. W powietrzu unosi się słonawy i jakże upajający zapach morza. Morska bryza delikatnie powiewa i uderza w twarz, jakież przyjemne uczucie. Szum fal jest taki kojący. Zastanawiam się, czy gdybym nadal był człowiekiem, odbierałbym to wszystko tak samo jak teraz. Czy każdy powiew wiatru, każde ziarenko piasku, działałoby na mnie tak samo. Prawdą jest, że gdy mieszkałem w Wenecji, również chodziłem nad morze. Pamiętam pomosty, gdzie patrzyłem na rozładowywany ładunek, na ludzi sprzedających ryby. Nie. To było co innego. W Wenecji nie było żadnych dzikich plaż, wszędzie były porty, wszędzie stały statki. Poza tym byłem zbyt zajęty i oczarowany architekturą tego miasta, ludźmi, sztuką, a w szczególności obrazami Mistrza. Ach Mistrzu! Tak dawno Cię nie widziałem! Gdyby nie dar widzenia, przez który ujrzałem Cię w umyśle Lestata, dalej myślałbym, że zginąłeś tamtej strasznej nocy w płomieniach podsyconych przez Santino i jego sabat.
Minęło już prawie czterysta lat, a ty nie dałeś mi żadnego znaku życia. Gdybyś się chociaż odezwał, raczył pojawić, choć raz do mnie napisał, że wszystko jest w porządku i że żyjesz! Może wtedy nie zmarnowałbym tych trzystu lat mojej egzystencji. Przez trzysta lat byłem przywódcą sabatu, żyłem w biedzie i nędzy, kiedy ty zapewne miałeś własny dom, służbę. Zupełnie tak samo jak w Wenecji! Gdyby Lestat nie zjawił się w Paryżu, gdyby nie wywrócił mojego życia do góry nogami, zapewne dalej siedziałbym, gdzieś w kryptach cmentarnych, spał w trumnie z trupami i wąchał rozkładające się ciała! Kłamstwem byłoby, gdybym powiedział, że żyło mi się wtedy źle. Przyzwyczaiłem się do tego. Miałem własny sabat, byłem tam panem. A potem nagle do mojego świata wstąpił Lestat. Udawał człowieka, żył jak człowiek, ubierał się jak arystokrata, a nie tak jak ja- w łachmany zdarte z ciał nieboszczyków z ulicy. Jego cały majestat, wyniosłość i ewidentne lekceważenie wszystkich zasad, jakimi do tamtej pory żyłem, otworzyło mi oczy. Przypomniałem sobie, jak piękne było życie z Tobą, w Twoim domu, ruszanie razem na łowy, by oczyścić zaułki Wenecji ze złoczyńców i złodziejaszków. Czytanie ksiąg, poezji, Twoje nauki, podziwianie Twoich obrazów. Te wszystkie jakże cudowne chwile, spędzone z Tobą, w Twoich objęciach! Czy to wszystko musiało się tak skończyć? Co się stało? Dlaczego mnie zostawiłeś? Zrobiłem coś nie tak? Zawiodłem Cię? Czemuż się ode mnie odwróciłeś? Mam tyle pytań do zadania! Pomimo moich prób odnalezienia Cię, ciągle mi uciekasz, wymykasz się. Próbuje zapomnieć o Tobie i wszystkim, co było z Tobą związane. Powiedz, dlaczego to jest takie trudne? Nie mogę wymazać Cię z mojej pamięci!
Usiadłem. Poczułem, że po policzkach spływają mi krwawe łzy. Znowu płaczę. Obiecałem sobie, że przestanę, że będę silny! Dlaczego nie mogę? Dlaczego płaczę!? Szukam miłości, zapomnienia. Czemu naprzykrzam się innym krwiopijcom ? Może dlatego, że po prostu chce zapomnieć o samotności i o Tobie? Nie wiem czy mam Cię kochać, czy nienawidzić. Bądź przeklęty Mariusie de Romanusie!
Ktoś za mną stał. Wyraźnie czułem czyjąś obecność. Niezwykłe, nie zauważyłem go, nie poczułem. Wiedziałem natomiast, że był i bacznie się mi przyglądał. Spróbowałem wedrzeć się do jego umysłu. Nic. Nieprzenikniona ściana. Śmieszne, nikt nie potrafi wznieść takiej bariery. Wyjątkiem są więzy krwi. Kiedy pisklę próbuje przeniknąć umysł stwórcy lub na odwrót… Nie, zaraz to niemożliwe. To jakiś absurd! To mi się musi śnić! Na pewno zaraz się obudzę! Postać zaczeła się zbliżać, czułem jej kroki, piasek delikatnie zapadał się pod ciężarem przybysza. Skuliłem się. Chciałem jak najszybciej się obudzić. Bałem się tego, co może zaraz nastąpić.
Ktoś delikatnie mnie objął. Poczułem delikatny oddech na szyi i ledwo słyszalne bicie serca. To nie mógł być on! Tyle lat chciałem go zobaczyć, a teraz się boję. Serce znowu chce go ujrzeć, ciało znowu poczuć jego bliskość, jego gładką skórę. Chcę usłyszeć jego głos! Jednocześnie dusza się boi, boi się kolejnej rany.
-Amadeo,-tak, to był jego głos. Miał ten sam ton, co czterysta lat temu, kiedy pierwszy raz go usłyszałem. Kiedy niósł mnie do swojego domu i szeptał do ucha. Skuliłem się i jeszcze mocniej przywarłem do kolan.
-Amadeo. Proszę wybacz mi.-Wybaczyć? Co z tego, że wybaczę! Nie uleczy to żadnej rany! Puścił mnie. Obszedł i klęknął przede mną. Wtuliłem głowę pomiędzy kolana.
-Amadeo. Wysłuchaj mnie!- złapał mnie za ramiona i wyprostował. Jak widać dalej nie miałem z nim najmniejszych szans. Odwróciłem głowę, byle tylko nie patrzeć w jego niebieskie, przenikające każdą istotę, oczy. –Spójrz na mnie. Amadeo, błagam!- Amadeo? Nikt nie mówił tak do mnie od czterystu lat! Zmieniono mi imię. Amadeo-Ukochany przez Boga. Nie. To imię nie pasowało do wampira.
Spróbowałem się wyrwać. Żadnego efektu, trzymał mnie w żelaznym uścisku. Mówił, ale go nie słuchałem. Jak można słuchać kogoś, kto złamał Ci serce? Nie raczył nawet poinformować, że jednak żyje, że płomienie nie spaliły go na proch. Jednak chciałem, chciałem by przytulił mnie, pocałował, szeptał mi czułe słowa, żeby te czterysta lat rozłąki znikło Żebyśmy zaczęli od nowa.
-Wiem , że Cię zraniłem. Wiem jak cierpiałeś. Przepraszam, niechciałem by tak się to potoczyło, nie wiedziałem… nie mogłem wiedzieć!- jakie to śmieszne, kiedy wykształcony człowiek nie wie co mówić, plącze się. Racja, nie wiedział. Ja tez nie wiedziałem, czemu więc teraz czuję taką nienawiść? Jest tyle pytań, które chciałem mu zadać, a teraz nie mogę wydobyć z siebie głosu. Spojrzałem mu w oczy. Było w nich tyle bólu i cierpienia. Czy on też za mną tęsknił?
-Amadeo. Proszę zaufaj mi. Pokochaj mnie. Pokochaj tak jak kochałeś w Wenecji. Nie nienawidź mnie.- Pokochaj. Zawsze Cię kochałem Mistrzu i będę kochać.
-Ale czy ty kochasz mnie? Czy będziesz kochać? Co jeśli oddam Ci serce, a ty znowu mnie opuścisz, zostawiając z otwartą raną, której już nic nie uleczy? Boję się. Boję się Ci zaufać. Boję się samotności.-Poczułem szarpnięcie i nagle byłem już w jego ramionach. Przylgnąłem do niego. Och! Jakże pragnąłem tego dotyku! Mistrz wplótł rękę w moje włosy, drugą zaś mocno obejmował. Czułem się bezpiecznie, ale cóż znaczy ta jedna chwila? Jeśli wiem, że za sekundę może go już tu nie być? Usłyszałem cichy szept , tuż obok mojego ucha.
-Zawsze Cię kochałem i będę kochał. Przez te wszystkie stulecia, nie mogłem zapomnieć Twojej twarzy, Twojego uśmiechu. Jesteś moim dzieckiem, moim kochankiem, jak mógłbym Cię nie kochać? Jesteś dla mnie wszystkim! Czasem musimy kogoś stracić, by poczuć jak bardzo nam na tej osobie zależało.- Zaparło mi dech w piersi. Czy to znaczy, że Mistrz, cały czas o mnie myślał? Oczy zaszły mi czerwoną mgiełką.
-Więc dlaczego? Dlaczego się nie pojawiłeś?- wykrztusiłem, czułem rosnącą gulę w gardle. Mistrz wyczuł, że zbiera mi się na płacz. Odciągnął mnie od siebie i spojrzał mi głęboko w oczy.
-Bałem się i wstydziłem tego co zrobiłem. Bałem się, że mnie odrzucisz, że znienawidzisz. Nie płacz. Jest mi naprawdę ciężko przyznać się do własnego błędu. Najprawdopodobniej, największym moim błędem było uczynienie z Ciebie wampira. Ale zrozum! Nie mogłem patrzeć jak umierasz! Byłeś taki młody!
-Nigdy nie miałem do Ciebie żalu za to, kim mnie uczyniłeś, mogłem żyć razem z Tobą, poznawać uroki Wenecji i nocy. Nie obwiniaj się za to. To już minęło i nie wróci, nie da się cofnąć czasu.-Mistrz uśmiechnął się i mocno przylgnął ustami do moich warg. Tak, na ten moment czekałem od czterystu lat! Mistrzu! Tak bardzo Cię kocham!
Headlock...
czwartek, 22 maja 2008::18:13:37
Add :: Look/
5
58. Take me away.
Nie wiem czemu taki tytul. Ja wiem, właśnie słuchasz piosenki w której jest to zdanie.Możliwe, nie zaprzecze. Czy dzieliłam się z wami już moją ambicją? Zresztą, kogo to obchodzi? Najpierw zrób sobie obiad, potem pomyślisz.A właśnie, że nie! Zrobię jak skończe pisać notkę. Podoba się szablon? Dość minimalistyczny. Cięzko było dobrać kolor czcionki, więc za problemy przepraszamy. Rysuj, rysuj! Powinnam zacząć. Chcociaż rysuje i to całkiem sporo ostatnio, ale to nie wystarcza. Muszę nauczyć się rysować ręce. Nauczyć sie rysować martwą nature! Kiedy zajmujesz się tylko ludźmi , a przynajmniej czymś, co ma ich przypominać, cięzko jest narysować, chociażby koszyk z owocami.
Postanowiłyśmy razem z Aisakiem przenieść się na AbhRO zamiast grać na DKDR. Powody? Mało osób na Darku, i nieprzyjemne expienie. Powodów jest jeszcze pare, ale po co mam wymieniać? Tak dla jaj. Dla jaj to kogut z kurą chodzi. Nie uważacie, że ta notka jest bez sensu? Ja uważam. Czy shizofrenia jest poważną chorobą? Jak najbardziej kochanie To może ja już skończe pisać? Rób co chcesz. Będę towarzyszyć Ci mentalnie.
Headlock...
piątek, 16 maja 2008::20:20:00
Add :: Look/
9
57. I znów jestem...
No cóż wygląda na to, iż mylog się naprawił. Mam nadzieje, że zaraz znowu nie dostane pierdolca z nim. Dawno mnie nie było prawda? Mam nadzieje, że się stęskniliście. A co mam wam do powiedzenia? W gruncie rzeczy to nie zawiele. Własnie dostałam łańcuszek na gg. Ile razy muszę wam powtarzać, że mam gdzieś łańcuszki? Czy to tak trudno zrozumieć? Znowu nowy szablon. Troszkę przymulającą ma muzyke. Wchodze na rekalmy blogów i mam ochotę wybuchnąć śmiechem lub rzewnie zapłakać. Chociaż, niektóre strony są dobre, chociażby reklama Arusz.com która znajduje się na mylogu. Muszę pochwalić twórcę za szablon na stronie. Boże, naprawdę nie wiem co ja mam wam napisać. Załapała doła, mam dość dzieci co pisać po polsku nie umieją, tylko posługują się jakimiś udziwnieniami typu pOk3mOn. KTO TO WYMYŚLIŁ!? Nie dość, że wygląda, jakby twórca był chory psychicznie i nie odróżniał liter od cyfr, to w dodatku utrudnia czytanie i zrozumienie czegokolwiek! Ale co tam da moja notka na blogu! Tysiące takich już było i co? I tak zwana D-U-P-A. Nikt się tym nie przejmuje, a SwEaT (błąd w słowie specjanie) DzIeFfChYnKi się cieszą. NO CO W TYM JEST FAJNEGO!? Może zainteresuje was fakt, iż jak dobrze pójdzie, to z Aisakiem mange spróbujemy narysować. Narazie chyba kupa wyjdzie a nie manga z moim talentem. Narazie zaczełam pisać sobie opowiadanko o Lucyferze które zapewne znowu pójdzie do szuflady.
PS: Karin moja kochana, rysunek jest w trakcie tworzenia, ale jak już mnie znasz dobrze, to uwarzam, że jest do podtarcia pośladków. Nie wiem ile mi to zajmie zanim mi się spodoba. Pozdrów Inu. Gratuluje wam świetnego opowiadania
Pozdrawiam.
Headlock...
czwartek, 24 kwietnia 2008::21:35:11
Add :: Look/
1
PIERDOLE!!!
Dopółki mylog się nie naprawi JESTEM TU!!!
Headlock...